Kobieta jest jak najpiękniejszy poemat. Krucha jak krople letniej rosy i mocna, jak spokój bezmiernego oceanu. Jest jak wiatr - nieokiełznana i jak motyl - stworzona, by się nią zachwycać. Jest cudowną całością i niepojętym rozdarciem. Pełną życiowej ekspansji, boginią i zagubioną kruszyną. Jest ciszą i krzykiem zarazem.
Jest przestrzenią, w której goreje pulsujące miłością, romantyczne serce i czysta, kojąca dusza. Jej piękny, emanujący holistyczną mądrością umysł i intuicja, to spoiwa ludzkiej egzystencji.
Jej dobroć i wrażliwość leczy wszelkie rany.
A jej ciało, to najwspanialsza słodycz tego świata.
Jest przestrzenią, w której goreje pulsujące miłością, romantyczne serce i czysta, kojąca dusza. Jej piękny, emanujący holistyczną mądrością umysł i intuicja, to spoiwa ludzkiej egzystencji.
Jej dobroć i wrażliwość leczy wszelkie rany.
A jej ciało, to najwspanialsza słodycz tego świata.


















